|
![]() |
| Sobotni świt, 16. stycznia. W środku nocy przywędrowaliśmy z Koninek przez Suchy Groń i Czoło na Turbacz, gdzie spożyliśmy imponującej średnicy kotlety i udaliśmy się na spoczynek. Teraz wyszedłem przed schronisko, aby zapisać na matrycy klasykę beskidzkich landszaftów |